Marta Janiszewska - terapie holistyczne
TERAPEUTA

mgr Marta Janiszewska

ADRES

Aleje Marcinkowskiego 26/7
61-745 Poznań

EMAIL

kontakt@martajaniszewska.pl

TELEFON

(+48) 601 147 468

Twarz – społeczne zwierciadło

Praca na twarzy wciąż mnie zachwyca, każda jedna niesie ze sobą unikatową historię. Refleksologia to nie tylko wpływanie na zdrowie, lecz również możliwość spotkania z samym sobą. To czas całkowitego odpoczynku i porzucenia wszystkich ról w które się wcielamy. Pozwolenie twarzy na rozluźnienie i pełną swobodę. Przeważnie nawet nie jesteśmy świadomi ilości napięć, które są na niej obecne. Być może nawet w tej chwili, skupiając uwagę na okolicy żuchwy, będziecie w stanie wyczuć, że jest nadmiernie zaciśnięta i spięta.

Codzienny stres i sytuacje, gdy musimy nakładać maski sprawia, że coraz rzadziej widzimy siebie w pełni naturalnej postaci. Botoks może przyczynić się do tego, że twarz będzie bardziej estetyczna – ale jej piękno jest nierozerwalnie związane z naszym wnętrzem i tym, na ile jesteśmy autentyczni.

Obserwując twarze po refleksologii widzę, jak się zmieniają, nabierają subtelności i spokoju. Wiem wtedy, że jestem na właściwej drodze i chcę tworzyć dla Was przestrzeń i warunki do nawiązywania jak najlepszej relacji z samym sobą.

A przy okazji… Jak pięknie i prawdziwie o twarzy pisze Antoni Kępiński!

„Od najwcześniejszych lat, a może nawet miesięcy życia człowiek uczy się, że pewne postawy emocjonalne wywołują określone reakcje uczuciowe w otoczeniu społecznym. […] Wytwarza się sytuacja typowa dla wszelkich kontaktów międzyludzkich, swoista zabawa w chowanego, gdy swoje prawdziwe uczucia chowa się pod maską określonej roli społecznej. […] Maska odgrywa rolę zwierciadła społecznego. Nie można siebie zobaczyć tak, jak się widzi kogoś z zewnątrz. Widzi się jedynie odbicie siebie w oczach otoczenia. W stosunkach międzyludzkich istnieje stała gra masek-zwierciadeł.”

„W pierwszym zetknięciu z drugim człowiekiem najważniejsza jest twarz. […] Jest najważniejszą częścią społecznego zwierciadła. W niej każdy może obejrzeć samego siebie.”

„Maska zamiast być środkiem międzyludzkiej komunikacji staje się środkiem izolującym od otoczenia społecznego. Człowiek chowa się w nią jak ślimak w swą skorupę, bo sądzi, że jej grubego pancerza, nie przebiją spojrzenia otoczenia ani też nie wydostaną się na zewnątrz uczucia, które w jego przekonaniu powinny zostać ukryte. Człowiek taki sprawia wrażenie „usztywnionego”. Niezależnie od tego, co wokół niego w nim samym się dzieje, kroczy przez życie na kształt posągu.”

„Twarz zawsze odbija patrzącego. Patrząc na kogoś, widzimy jednocześnie siebie, swoje odbicie społeczne, tj. widzimy, jak dana osoba nas odbiera, z lekceważeniem, lękiem, podziwem, pogardą itd. Każda więc twarz ma coś z aspektu sędziowskiego, w jej wyrazie mimicznym zawarty jest wyrok na patrzącego.”

„W związkach międzyludzkich spojrzenie odgrywa decydującą rolę, nieraz znacznie ważniejszą niż czyny czy słowa. Spojrzeniem można człowieka zabić, w dosłownym nawet tego słowa znaczeniu. Można pozbawić go własnej woli, jak w transie hipnotycznym lub pod wpływem silnej sugestii. Można go zabić w sensie społecznym. […] Ze spojrzeniem wiążą się pewne zagadnienia wchodzenia w dziedzinę parapsychologii, jak np. znany z codziennego doświadczenia fakt odczuwania czyjegoś spojrzenia.”

„W ustach maluje się wyraz bojowości i rezygnacji, pewności siebie i nieśmiałości, twardości i miękkości, silnej i słabej woli. Nawet treść i forma wypowiedzi słownych znajduje swój wyraz mimiczny w układzie ust.”

(fragmenty z książki „Poznanie chorego”)